W sobotnie popołudnie na krakowskim Rynku Głównym padły strzały, w wyniku których zginęło co najmniej sześć osób, a od dziesięciu do kilkunastu zostało rannych. Według przekazanych informacji podał się za sprawcę jeden mężczyzna z polskim obywatelstwem. Dane dotyczące ofiar mają charakter wstępny i mogą ulec zmianie w miarę napływu kolejnych informacji.

Wcześniej służby podawały, że zabitych jest pięć osób, a następnie liczba ta wzrosła do sześciu. Sprawca został zatrzymany i przewieziony do szpitala. Jak przekazano, w jego domu odnaleziono kolejne martwe osoby. Ich tożsamość ani związek z wydarzeniami na Rynku Głównym nie zostały na tym etapie potwierdzone.

Do Krakowa zmierza minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński. Jego wyjazd potwierdziła rzeczniczka resortu Karolina Gałecka. Premier Donald Tusk odniósł się do informacji o odnalezieniu zmarłych w domu sprawcy.

Motyw działania sprawcy nie został dotąd ujawniony. Nie wiadomo również, czy w zdarzeniu brał udział ktokolwiek poza nim. Szczegóły dotyczące przebiegu strzelaniny oraz dokładna liczba poszkodowanych będą ustalane przez policję i prokuraturę. Rynek Główny, jedno z najbardziej uczęszczanych miejsc w Krakowie, pozostaje w centrum uwagi służb i mieszkańców.

2Wyświetlenia

Autor

Społeczeństwo

Anna Wróblewska — społeczeństwo, Rytm Kraju.