Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ocenił, że Rosja i Ukraina po raz pierwszy od początku wojny jednocześnie chcą zakończyć konflikt. Swoją ocenę przedstawił w piątek. Jak podał, wojna może się zakończyć wkrótce, a rozmowy przyniosły znaczący postęp.

Trump zapowiedział, że kolejne rozmowy są zaplanowane. Wielokrotnie sugerował przy tym, że ewentualne porozumienie mogłoby objąć całą Europę. Nie sprecyzował jednak, jakie warunki miałoby zawierać ani jakie konkretne propozycje są na stole. Z przekazanych informacji nie wynika również, kiedy i w jakim formacie miałyby się odbyć następne spotkania.

Druga relacja, na którą powołuje się zestawienie informacji, podaje, że Trump ogłosił »znaczący postęp« w rozmowach. Sformułowanie to pochodzi z jego własnej oceny przebiegu negocjacji i nie zostało poparte publicznie przedstawionymi dokumentami ani szczegółowymi ustaleniami. Dlatego trudno na tej podstawie ocenić, jak daleko strony rzeczywiście zbliżyły się do porozumienia.

Kluczowym pytaniem pozostaje, czy Moskwa i Kijów potwierdziły zmianę swojego stanowiska. Z dostępnych informacji tego nie wynika. Niezależnej weryfikacji oceny Trumpa również nie przedstawiono, a jego słowa pozostają więc jego własną interpretacją przebiegu rozmów. Brakuje też konkretnego harmonogramu i informacji o tym, czy obie strony zgadzają się na dalszy udział w procesie.

Deklaracje o możliwym zakończeniu wojny na Ukrainie pojawiały się w debacie publicznej wielokrotnie, a dotychczas nie przełożyły się na trwałe porozumienie. Sama zapowiedź kolejnych rozmów nie oznacza więc jeszcze zmiany sytuacji na froncie ani w relacjach między stronami konfliktu. Na razie pozostaje ona deklaracją amerykańskiego prezydenta, którą należy odczytywać razem z brakiem potwierdzenia ze strony Rosji i Ukrainy.

2Wyświetlenia

Autor

Gospodarka

Piotr Zieliński — gospodarka, Rytm Kraju.